Wellness to nowy luksus. Zabiegi i rytuały na jesienną chandrę
Jesienią warto o siebie zadbać całościowo. Bo wsparcia potrzebuje nie tylko ciało (przesuszona skóra i włosy narażone na uszkodzenia), ale i umysł. Krótkie, ponure dni i brak słońca wystawiają nasze samopoczucie na poważną próbę. Warto więc zrobić dla siebie coś miłego – tym bardziej że wcale nie trzeba wychodzić ze swojej łazienki.
Wellness mode on! Styl życia, będący próbą odnalezienia równowagi między ciałem, umysłem i duchem – w trosce o dobre samopoczucie, warto wprowadzić szczególnie jesienią, kiedy ponura aura – nie tylko nie sprzyja naszemu ciału, ale i cieniem kładzie się na psychice. Warto więc o siebie zadbać – zdrowo się odżywiać, regularnie ruszać – najlepiej na świeżym powietrzu, a także… oddać się pielęgnacyjnym zabiegom i rytuałom. W dzisiejszym zabieganym świecie, pełnym bodźców i wiszącego nad nami FOMO to prawdziwy luksus! Tym bardziej więc warto sobie na niego pozwolić, by poczuć się lepiej. Zwłaszcza, że wcale nie musisz jechać do spa. Czasem wystarczy po prostu zostać w domu, zamknąć drzwi do łazienki i oddać się drobnym przyjemnościom. Oto one.
Podstawa wellness? Kąpiel z pianą
Pierwsza myśl po pracowitym i stresującym dniu, podczas którego gasiłaś tysiące pożarów (w biurze albo/i w domu)? Relaksująca kąpiel. Długa, gorąca (byle nie zbyt) i najlepiej z pianą. Chyba nie ma nic co odpręża bardziej i pozwala dosłownie zmyć z siebie trudy dnia. Będzie jeszcze lepiej, jeśli do wanny wlejesz kropelkę olejku eterycznego o działaniu aromaterapeutycznym. Takiego jak olejek do kąpieli marki Kneipp o obiecującej nazwie „Goodbye Stress”. To niesamowite połączenie mięty i rozmarynu momentalnie sprawia, że napięcie z ciała ucieka. Pozwala (choć na chwilę) zapomnieć o problemach.
Hitem są także sole do kąpieli polskiej marki La Bomba. Po pierwsze, wyglądają obłędnie – szklane, minimalistyczne opakowania będą ozdobą łazienki. Po drugie, obłędnie pachną – zapachem wypełniając całe pomieszczenie. Do wyboru są różne: ylang-ylang i wanilia, róża, czy (poniższy) karmel z dodatkiem zmysłowego kaszmiru. Wymieniać można by długo, dlatego z pewnością znajdziesz coś dla siebie. Warto, bo każda z soli ma także właściwości pielęgnacyjne – pobudza krążenie, łagodzi napięcie mięśni, działa przeciwzapalnie i wygładza skórę.
Miłośniczki pięknych zapachów pokochają też żele pod prysznic perfumeryjnej marki Jo Malone London. Na przykład klasyk – Wood Sage & Sea Salt. To połączenie szałwi, soli morskiej i nut drzewnych przywołuje na myśl miejsca, w których morskie fale rozbijają się niemalże o urwiste klify. Kto w takich okolicznościach przejmowałby się pracą?
Żel pomoże wmasować w skórę urocza myjka.
Podczas kąpieli warto zrobić sobie także peeling całego ciała. Pozbyć się obumarłego naskórka, wygładzić i zmiękczyć skórę. Dobrym wyborem będzie Geranium Leaf Body Scrub kultowej już marki Aesop. To kosmetyk na bazie liści geranium (jak sama nazwa wskazuje), zmielonego pumeksu i łodyg bambusa. Z dodatkiem olejków z mandarynki i bergamotki, które nie tylko pięknie pachną, ale i mają właściwości oczyszczające.
Kąpiel stóp
Kąpiel warto zrobić także stopom. W końcu to na nich spoczywa ciężar całego dnia. Warto do niej dodać jedną lub dwie pompki specjalistycznego mydła do stóp marki OPI. Skutecznie oczyszcza stopy, zmiękcza je i sprawia, że są gotowe na pedicure!
Zwłaszcza, jeśli sięgniesz także po specjalną gąbęczkę, która z łatwością pomoże pozbyć się twardych pięt.
Rytuał warto zakończyć kremem do stóp. Intensywnie je nawilży i pozwoli zachować efekt na dłużej!
Masaż DIY
Za zamkniętymi drzwiami łazienki warto zrobić sobie także masaż. Ciała oraz twarzy. Na przykład szczotkując na sucho. Do ciała idealnie się nadaje szczotka Phlov (tak, to marka Anny Lewandowskiej). Jak zapewnia producent to „niezawodna partnerka w walce o cudownie miękką skórę bez rozstępów”. Ujędrnia, wygładza i pomaga pozbyć się cellulitu.
Do delikatniejszych partii ciała – twarzy, dekoltu szyi oraz biustu – sprawdzi się zaś bambusowa szczoteczka Crystallove z naturalnego włosia. Taki masaż pobudzając układy krwionośny i limfatyczny, pozwala pozbyć się wszelkiej opuchlizny i dotlenia skórę. Poprawia jej jędrność i elastyczność oraz przygotowuje na przyjęcie aktywnych substancji zawartych w kosmetykach.
Później warto więc zrobić sobie maseczkę. Na przykład multiwitaminową maskę do nakładania przed snem marki Belif. Intensywnie nawilża, odżywia i regeneruje cerę, przywracając jej młodzieńczą promienność. Od samego rana!
