TEGO błędu w pielęgnacji po słońcu żałuje każdy. Sprawdź, czy go nie popełniasz!

To jeden z najczęstszych błędów popełnianych po opalaniu, bo intuicja podpowiada, że to powinno pomóc. Ale wtedy sytuacja jeszcze bardziej się pogarsza. Podpowiadamy więc, czego NIE robić, gdy słońce chwyci nas trochę mocniej.

Możemy się założyć, że kiedyś Ci się to zdarzyło. Wystarczy, że przed wyjściem z domu zapomniałaś nałożyć krem z filtrem albo nie chciało ci się posmarować nim ponownie po wyjściu z wody. A może pod wpływem gorąca i zmęczenia ucięłaś sobie drzemkę na plaży? No cóż, latem o poparzenia słoneczne nietrudno – tym bardziej, że w wakacje nie chcemy myśleć o obowiązkach. Gorzej, że konsekwencje bywają bolesne – i to dosłownie. Spieczona na słońcu skóra swędzi, piecze i wydziela fale gorąca. By się ratować, w pierwszym odruchu sięgasz więc po krem, by ją natłuścić i… popełniasz błąd.

 

Nie dla tłustych kremów po opalaniu

Produkty, takie jak olejek kokosowy czy tłuste masła do ciała tylko pogarszają sprawę. Zamiast przynieść skórze ukojenie, zatrzymują w niej ciepło i potęgują stan zapalny – między innymi dlatego, że zatykają pory i uniemożliwiają skórze oddychanie. Zanim więc nałożysz je na skórę, poczekaj aż ochłonie. Albo pomóż jej, sięgając po chłodzący żel po opalaniu. Najlepiej balsam po opalaniu marki Rituals – The Ritual of Karma – o konsystencji sorbetu i dodatku aloesu (niezastąpionego w łagodzeniu wszelkich podrażnień). Który nie tylko przynosi skórze ukojenie, ale i nawilża ją i regeneruje. Pozostawiając na niej świeży zapach białej herbaty oraz kwiatów. Warto trzymać go w lodówce, bo nałożony na skórę po schłodzeniu, jest jeszcze przyjemniejszy w użyciu.

Zapomnij o gorącym prysznicu

Ale smarowanie zbyt mocno opalonej skóry tłustymi olejkami to nie jedyny błąd powszechnie popełniany po opalaniu. Kolejny to zbyt ciepły prysznic. Woda nie powinna przekraczać 29 stopni Celsjusza, w przeciwnym wypadku może jeszcze bardziej pogorszyć stan skóry i jeszcze bardziej ją wysuszyć. W efekcie mogą pojawić się na niej pęcherze, a proces gojenia potrwa znacznie dłużej niż by mógł.

 

Unikaj mocnych perfum

Zarówno po opalaniu jak i przed powinno się także unikać mocnych perfum. Zwłaszcza tych, które w składzie mają olejki z bergamotki, lawendy i rozmarynu. Choć ich aromat nieodłącznie kojarzy się z wakacjami (zioła stanowią przecież stały element krajobrazu w Toskanii czy Chorwacji), pod wpływem słońca mogą niestety podrażnić skórę, a nawet wywołać reakcje alergiczne. Albo zwiększyć wrażliwość skóry na słońce. Sięgnij po nie jesienią, niech będą wspomnieniem i przedłużeniem lata, ale w upały postaw na aromatyczne mleczko do ciała o właściwościach kojących. Które otula skórę przyjemnym aromatem i jednocześnie pielęgnuje. Przykład? Rozpieszczający balsam z serii Hemp Nation marki Australian Gold. Na przykład pachnący solą morską i drzewem sandałowym (do wyboru jest jeszcze – równie fajny – waniliowo-anansowy). Intensywnie nawilża, odżywia, ujędrnia i sprawia, że opalenizna utrzymuje się dłużej. A zbyt mocno opalonej skórze przynosi ulgę. Zapobiega także procesom starzenia. „Cena niewygórowana, a efekty znakomite” – chwalą internautki.

Nie ukrywaj zbyt mocno opalonej skóry pod warstwą makijażu

Kolejny częsty błąd po zbyt długiej ekspozycji na słońce? Próba ukrycia spalonej skóry pod grubą warstwą makijażu. „By mogła się goić, skóra musi oddychać” – podkreślają dermatolodzy. Ostrzegając zwłaszcza przed aplikowaniem pudrów czy podkładów za pomocą brudnych gąbek czy pędzli. Jeśli już absolutnie nie możesz wytrzymać, albo czeka Cię ważne wyjście, zamiast sięgać po podkład, postaw na lekki krem BB. Najlepiej taki z wysokim filtrem, by skutecznie chronił Cię przed słońcem (którego i tak zażyłaś już w nadmiarze). Ideał? Koloryzujący krem z filtrem SPF30 marki Coola. Dostępny w trzech ciepłych (ale nie za ciepłych) odcieniach do wyboru zawiera kompleks komórek macierzystych z róży, który nawilża, wygładza i przywraca cerze naturalną sprężystość, niwelując oznaki zmęczenia i zapewniając jej promienny młodzieńczy wygląd.

Peeling odłóż na później

Choć może korcić Cię, by go zrobić, zwłaszcza jeśli skóra już schodzi i chciałabyś pozbyć się jej jak najszybciej, peeling lepiej odłóż na później. Odsłoni uszkodzoną warstwę naskórka i (znów) wywoła ból. Lepiej posmaruj się balsamem nawilżającym. Który sprawi, że skóra będzie wyglądała lepiej i przyniesie jej ukojenie.

Przeczytaj także

Obserwuj nas na instagramie