Letni GLOW – jak uzyskać promienną cerę bez makijażu?
Promienna cera bez makijażu (i bez zarzutów)? To możliwe! Kluczem do sukcesu jest odpowiednia pielęgnacja. Warto się do niej przekonać zwłaszcza latem. Niech cera odpocznie od nadmiaru kosmetyków.
Lato to najlepszy czas, by zrezygnować z podkładu. Zamienić go na lekki krem BB, a najlepiej – całkiem porzucić kosmetyki do makijażu. No, może z wyjątkiem neonowej kredki do oczu niezastąpionej podczas letnich festiwali. Myślisz, że to niemożliwe? Przekonamy Cię, że jest inaczej. Wystarczy wprowadzić w życie kilka (prostych!) pielęgnacyjnych nawyków. To właśnie dzięki nim zyskasz promienną cerę bez makijażu. Nie tylko na lato, ale i na lata!
Krok pierwszy: Oczyszczanie (i złuszczanie)
Podstawą nieskazitelnej cery bez makijażu jest jej regularne i dogłębne oczyszczanie. Chodzi o to, by nie dopuścić do zapchania porów nadmiarem sebum, pozostałością kosmetyków kolorowych, kurzem i innymi zanieczyszczeniami dnia codziennego, bo właśnie to przyczynia się do powstawania niedoskonałości. Ważne jednak, by wybierając żel, piankę lub emulsję do mycia twarzy, sięgnąć po taką, która nie wysuszy skóry lecz zapewni jej odpowiedni poziom nawilżenia – by cera nie musiała ratować się wzmożoną produkcją sebum (co prowadzi do błędnego koła). Dobrym wyborem będą produkty z kwasem hialuronowym, kwasem mlekowym i witaminą C (która dodatkowo ma właściwości delikatnie rozświetlające). Hitem jest prebiotyczny żel do mycia twarzy polskiej marki Iossi, z szałwią hiszpańską, aloesem i właśnie kwasem hialuronowym. A także kwasem jabłkowym, inuiną i fermentem z kokosa. Nie tylko skutecznie oczyszcza, ale i nawilża, pozostawiając cerę miękką, gładką i jędrną, a także przyjemnie ukojoną. Możesz zapomnieć o uczuciu ściągnięcia i wypryskach, tym bardziej, że kosmetyk ma także właściwości przeciwzapalne.
By nie dochodziło do zatykania porów, cerę warto również regularnie złuszczać. Co prawda latem nie należy z tym przesadzać, bo narażona na działanie promieni słonecznych skóra jeszcze bardziej skłonna jest do podrażnień, ale drobnoziarnisty peeling raz w tygodniu albo raz na dwa tygodnie nie zaszkodzi. Zwłaszcza jeśli postawisz na ten marki Caudalie – z roślinnymi mikrogranulkami i kojącą wodą winogronową. Który nie dość że dogłębnie oczyszcza, to jeszcze zapewnia subtelny efekt glow!
Krok drugi: Intensywne nawilżanie
Równie ważne co oczyszczanie jest także intensywne nawilżanie skóry. W kosmetyczce nie może zabraknąć więc kremu do twarzy – najlepiej z kwasem hialuronowym i ceramidami, które wspólnie stoją na straży właściwego poziomu nawodnienia. Latem najlepiej sięgnąć po kosmetyk o lekkiej formule, która nie będzie obciążeniem dla skóry. Świetnie się sprawdzi bestsellerowy krem Aqua Bomb marki Belif, który w składzie ma aż 4 rodzaje kwasu hialuronowego, soliród, czyli roślinę zwiększającą jego syntezę oraz zbawienne dla skóry witaminy E oraz C. Poprawia nawilżenie aż o 330,42% (i to już 6 godzin po aplikacji), przy okazji dodając cerze blasku.
Krok trzeci: Serum z witaminą C
Uzupełnieniem pielęgnacji niech będzie serum z witaminą C – jeden z najskuteczniejszych kosmetyków rozświetlających (i niwelujących przebarwienia). To doskonałe remedium na poszarzałą cerę z oznakami zmęczenia – na skórę działa jak energetyk (w dobrym tego słowa znaczeniu), zapewniając jej promienny glow. Rano serum z witaminą C warto połączyć z kremem z filtrem, by jeszcze skuteczniej ochronić twarz przed słońcem. Wieczorem zaaplikować przed snem, by wspomóc regeneracje skóry. Regularne stosowanie zaprocentuje – promienną cerą bez makijażu.
Krok czwarty: Ochrona przeciwsłoneczna
W trosce o zdrową cerę nie można zapominać o ochronie przeciwsłonecznej – i to nie tylko latem. Nie ma prostszego i skuteczniejszego sposobu, by skóra zachowała młodzieńczy blask. Bez plam starczych i przebarwień, które powstają pod wpływem słońca. Im wyższy filtr, tym lepiej, dlatego wybierając krem z filtrem, sięgnij minimum po SPF50.
Ale promienna cera bez makijażu to nie tylko zasługa kosmetyków. Na jej wygląd wpływ ma także styl życia. Podstawa to wysypianie się. Najlepiej kłaść się do łóżka mniej więcej o 22.00, bo skóra najlepiej regeneruje się jeszcze przed północą. Kolejna rzecz? Odpowiednia porcja ruchu, który poprawi ukrwienie skóry, a tym samym ją dotleni. Dieta też ma znaczenie. Na talerzu powinny znaleźć się kwasy Omega-3, witaminy C i E (które kryją się także w kosmetykach), a w szklance – solidna porcja wody. Bo jak wspomnieliśmy, tylko odpowiednio nawodniona skóra wygląda promiennie!
