Ceramidy, skwalan, peptydy, czyli TOP składniki na sezon jesienny
Ochrona przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych, utrzymanie właściwego poziomu nawilżenia, łagodzenie podrażnień i – jak zawsze – ujędrnianie i zapobieganie zmarszczkom. To największe wyzwania, jakie stoją przed nami w jesiennej pielęgnacji cery. Pomogą w tym kosmetyki z ceramidami, skwalanem i peptydami. Co potrafią i po jakie sięgnąć? Przychodzimy z odpowiedzią.
Jesień to nie jest ulubiona pora roku Twojej cery. Nie sprzyjają jej: sezon grzewczy, trudne warunki atmosferyczne na zewnątrz (wiatr i chłód) oraz gwałtowna zmiana temperatury po wejściu do pomieszczenia. Czasem skóra wymaga jeszcze regeneracji po lecie, bo pod wpływem słońca traci jędrność i pojawiają się na niej zmarszczki i przebarwienia, a już musi mierzyć się z nowymi wyzwaniami. By ochronić cerę przed utratą wilgoci, o co jesienią jest szczególnie łatwo, a także by wzmocnić jej barierę ochronną, by zyskała odporność na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych, warto więc sięgnąć po odpowiednie kosmetyki. Konkretnie – kremy, sera czy maski z ceramidami, peptydami oraz skwalanem.
Ceramidy, czyli idealny składnik nie ist…
Już same ceramidy poradzą sobie z większością powyższych wyzwań. To dlatego warto sięgnąć po kosmetyki z nimi w składzie. Zwłaszcza jeśli Twoja skóra jest przesuszona i po każdym myciu towarzyszy Ci uczucie ściągnięcia. Ceramidy, czyli lipidy naturalnie występujące w warstwie rogowej skóry, są częścią cementu międzykomórkowego i bariery hydrolipidowej. To właśnie dlatego tak skutecznie ją odbudowują i działają jak tarcza na czynniki zewnętrzne. Ceramidy stoją także na straży właściwego poziomu nawilżenia cery, pomagają jej zachować jędrność i gładkość. Jeśli Twoja skóra jest przesuszona, matowa i pozbawiona blasku, może to być znak, że Ci ich brakuje – to sygnał, by sięgnąć po krem z ceramidami (bo na szczęście można je dostarczyć z zewnątrz). Godny polecenia jest krem do twarzy marki Veoli Botanica – z ceramidami, cholesterolem i kwasami tłuszczowymi, który ma właściwości odbudowujące. Bogaty w aż trzy rodzaje roślinnych ceramidów (NP, AP oraz EOP) momentalnie przynosi skórze ukojenie – nawilża, regeneruje, niweluje oznaki zmęczenia i przywraca promienny wygląd. Wzmacnia także naturalną barierę ochronną naskórka. Fantastycznie łagodzi wszelkie podrażnienia, dlatego polecany jest osobom, które regularnie sięgają po retinoidy (a jesienią sięgamy po nie chętniej niż zwykle).
Hitem jest także ceramidowy krem regenerujący marki BasicLab – z prebiotykiem i pantenolem, dzięki którym jeszcze skuteczniej przywraca prawidłowe funkcjonowanie mikrobiomu, a skórze przynosi ukojenie. Łagodzi podrażnienia, wycisza stany zapalne, nawilża i zmiękcza skórę, ale jej nie obciąża. To zasługa lekkiej formuły, która sprawdza się niezależnie od typu cery – także wrażliwej i naczynkowej. „Nie szczypie” – zapewniają internautki.
Skwalan, czyli podwójna ochrona przed utratą wilgoci
By raz na zawsze zapomnieć o suchej skórze, sięgnąć warto również po kosmetyki ze skwalanem. Działa jak „suchy olejek” – nie zostawia na skórze tłustego filmu – nie obciąża jej ani nie zapycha, ale intensywnie nawilża i dodaje miękkości. Ma także właściwości antyoksydacyjne. Naturalnie występuje w sebum, ale na potrzeby kosmetyków pozyskuje się go z surowców roślinnych – oliwy z oliwek, oleju ryżowego i trzciny cukrowej (przed laty także z wątroby rekina, ale to już przeszłość). Skwalan fantastycznie wyrównuje koloryt cery, niweluje zmarszczki, blizny i przebarwienia oraz ma właściwości przeciwzapalne, dzięki czemu polecany jest osobom o cerze trądzikowej. Występuje nie tylko w kremach, ale i w olejkach do mycia twarzy (a nawet w szamponach, bo wzmacnia także włosy). Warto sięgnąć między innymi po emulsję do ciała ze skwalanem kultowej już marki Kiehl’s – Ultra Body Mega Moisture Squalane Cream, bo można stosować ją nie tylko jako balsam do ciała, ale i krem do twarzy. Intensywnie nawilża na 72 godziny i sprawia, że nawet najbardziej przesuszona i szorstka skóra staje się miękka i gładka!
Równie dobrym wyborem jest serum dr Eve Ryouth, które oprócz skwalanu zawiera kwas hialuronowy, dzięki czemu działa jak eliksir młodości. Intensywnie nawilża i wygładza, drobne zmarszczki wypełniając od środka! Ujędrnia i zapewnia cerze młodzieńczy blask.
Peptydy na straży młodości
A co potrafią peptydy? Te złożone z aminokwasów łańcuchy białek stymulują skórę do produkcji kolagenu i elastyny – stoją więc na straży młodości. Nawilżają i regenerują skórę, przede wszystkim jednak wygładzają ją, dodają jej sprężystości i wypełniają zmarszczki od środka. To doskonały składnik przeciwstarzeniowy, który świetnie się łączy z kwasem hialuronowym, niacynamidem, retinolem i wspomnianymi już tutaj ceramidami.
Szukając kremu z peptydami – zwłaszcza takiego, który świetnie się nadaje na noc – warto sięgnąć po kosmetyk marki Dermalogica – Super Rich Repair. Jego gęsta formuła to remedium na przesuszoną jesienią skórę dojrzałą, którą krem pobudza do produkcji kolagenu i kwasu hialuronowego, a także – dzięki zawartości olejku z pierwiosnka – intensywnie nawilża i wygładza. Z kolei olej kokosowy zmiękcza i regeneruje, a ekstrakt z nasion owsa przyjemnie koi. „Kupuję sukcesywnie 1-2 razy w roku, Obowiązkowo zimą (…). Rano skóra jest elastyczna, nawodniona i odżywiona”, „Najlepszy krem, jakiego używałam (…). Jestem zachwycona” – można przeczytać w sieci.
Hitem jest także maseczka z peptydami i śluzem ślimaka marki Sunew Med+, która momentalnie przywraca skórze młodzieńczą świeżość i blask. Nawilża, ujędrnia, wygładza. I sprawia, że nie tylko zmarszczki, ale i przebarwienia są mniej widoczne.
